Beauty
comments 10

Beauty: nowości

z21


Przyszedł czas na prezentację nowości kosmetycznych stycznia :)

Pierwszy miesiąc nowego roku upłyną pod hasłem intensywnej pielęgnacji twarzy i włosów. Aż nie mogę uwierzyć, że udało mi się ustrzec przed zakupem nowych produktów do makijażu… Postanowiłam, że nie kupię sobie nic nowego dopóki nie skończę tego, czego obecnie używam. Zobaczymy.

1) Lotion zwężający pory i wyrównujący niedoskonałości z Phenome to mój zdecydowany ulubieniec tego miesiąca. Widocznie wygładza i matowi moją skórę. Stanowi idealną bazę pod makijaż – pory stają się mniej widoczne, a podkład idealnie się rozprowadza. Skład lotionu to aż w 98,8% składniki naturalne m.in.: wody roślinne, sok aloesowy, ekstrakt z cedru i papai. Moim zdaniem bije on POREfessional Benefitu na głowę (i ma zbliżoną cenę).

2) Oczyszczającą maseczkę z glinką kaolinową stosuję 2 razy w tygodniu. Eliminuje ona nadmiar sebum i jednocześnie regeneruje skórę twarzy. Podobnie jak w przypadku lotionu (i innych kosmetyków tej marki) skład maseczki to prawie w 100% surowce naturalne. A do tego pięknie pachnie!

3) Regenerujące masło do ciała z Phenome nie ma nic wspólnego z tłustymi mazidłami, z którymi miałam do tej pory do czynienia. Nie lubię kiedy po nasmarowaniu mojego ciała masłem (lub balsamem) moja skóra jest lepiąca. To masło wchłania się szybko, nawilża i pachnie migdałami. Mhmm..

4) Głęboko regenerująca maska do włosów to idealny produkt na zimę. Dogłębnie odżywia włosy i sprawia, że stają się lśniące. Nakładam ją na zwilżone włosy przed ich umyciem. Po 15 minutach zmywam ją ciepłą wodą, a następnie używam szamponu (Timotei do włosów brązowych).

5) Gąbeczkę Konjac otrzymałam w styczniowym Glossyboxie i stałam się  jej wielką fanką od pierwszego użycia! Konjac to korzeń rośliny znanej i cenionej w Japonii  ze swoich właściwości odżywczych i zdrowotnych od ponad 1500 lat. Gąbkę można stosować zamiast mydła, ponieważ posiada właściwości oczyszczające i nawilżające. Warto jej używać po zastosowaniu maseczki – idealnie domywa jej ewentualne pozostałości. 


6) Bardzo się cieszę, że w Glossyboxie znalazły się próbki słynnej bazy POREfessional marki Benefit. Od dawna zastanawiałam się nad jej zakupem – chwaliło ją mnóstwo blogerek i vlogerek. Po jej zastosowaniu nie zauważyłam jednak żadnego efektu „wow” i miałam wrażenie, że baza ta przesuszyła moją skórę. Jakie są Wasze opinie na temat tego produktu? Czy którejś z Was ten produkt również nie zachwycił?

7) Last but no least – eliksir Pantene Pro-V z olejkiem arganowym. Stosuję go codziennie nanosząc go na wilgotne włosy od połowy ich długości aż po same końcówki. Olejek nie obciąża włosów, dlatego nadaje się do codziennego stosowania i ochrony ich przed mrozem.

ps. Na moim allegro pojawiło się parę nowych rzeczy na sprzedaż – ZAPRASZAM! KLIK!
pps. Kosmetyki marki Phenome otrzymałam w ramach współpracy z marką.

10 Comments

  1. Kurcze czyli niewypał z tą bazą. A szkoda , bo sama byłam jej ciekawa, choć tyle kasy bym nie dała :))
    Pozdrawiam ;*

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>